Nie ma to jak domowy ser. Bez chemii, z naturalnych składników, kremowy dzięki dodaniu jogurtu. Żaden ser produkowany przemysłowo nie może konkurować z nim pod względem smaku. Przygotowanie jest bardzo proste, jeśli robimy to wieczorem, rano mamy gotowy ser na śniadanie, choć po kilku dniach jeszcze lepiej smakuje.
Składniki na 1 kg sera:
- 4l mleka 3,5% (nie może być pasteryzowane)
- 1-2 łyżki soli
- 4 cytryny
- 1l jogurtu 3,5%
- ewentualnie esencja octowa
Podgrzac 4 l mleka. Z tej ilosci wyjdzie ok 1 kg sera smietankowego. Uzywamy tylko swiezego mleka organicznego (w zadnym wypadku pasteryzowanego) o zawartoscii tluszczu ponad 3%. W czasie gotowania mieszac, aby nic sie nie przypalilo. Dodac lyzke soli, w zasadzie jedna wystarcza, w razie potrzeby dodac jeszcze jedna.
Mleko podgrzewac do 85° C, wtedy pojawia sie piana.
Dodajemy sok z 4 cytryn i wszystko dokladnie mieszamy.
W tym momencie bialko zaczyna sie juz scinac. Aby ser byl jeszcze bardziej kremowy, dodajemy 1l jogurtu naturalnego z 3,5% tluszczu. Mozemy zrezygnowac z jogurtu, ale wtedy ser nie bedzie mial kremowej konsystencji.
Wszystko razem dokladnie wymieszac i pozostawic na 10 minut, aby mleko sie calkowicie scielo. Jesli to nie nastapi, dodac jeszcze odrobine 5% esencji octowej.
W miedzyczasie umiescic sito w misce i wylozyc sito cienka szmatka, najlepiej pielucha tetrowa.
Przelac zawartosc garnka do sita. Plyn przedostaje sie przez szmatke do miski, a w szmatce zbiera sie ser. Uchwycic konce szmatki i wyciągnac ja z sita. Wyciekajaca serwatka bedzie jeszcze goraca. Szmatke zakrecac coraz mocniej, aby wycisnac wiecej serwatki, do momentu, az ser staje sie wyczuwalnie twardy.
Wtedy spiac szmatke klipsem do torebek i pozostawic ser w schlodzonej serwatce przez 8 do 10 godzin. Po tym czasie ser bedzie gotowy. Ser przechowywac w pojemniku i zalac serwatka aby za szybko nie wysychal. W ten sposób przechowuje sie w lodówce ok. tygodnia.
Aby ser sie nie kruszyl, kroic go bezposrednio po wyjeciu z lodówki.
Reszte serwatki przelac do butelki lub sloika i przechowywac w lodówce. Nadaje sie do picia lub do pieczenia chleba.
Ser mozna spozywac w zaleznosci od preferencji na slodko lub na slono.
Danie Dnia na Smakerze 08.10.2018 TUTAJ
Marylko, ten przepis też jest wspaniały, gdy tylko wezmę mleko od Wolanki (w sensie: od jej krowy) to taki zrobię!
OdpowiedzUsuńWarto Marzyniu, gdyz zakladajac, ze jogurt jest naturalny i bez zadnych chemicznych dodatków, nie ma w nim ani grama chemii, a smakuje doskonale (przynajmniej my jestesmy zachwyceni, a ja szczególnie, gdyz i pracy z nim jest bardzo malo :))
UsuńMarylciu, jak już wiesz, zrobiłam ten serek! Jest wyborny, puszysty i delikatny, bardziej twarożkowy niż ten z jogurtu. Powstał na nim sernik (no i jedliśmy do kanapek jako smarowny, bo nie chciałam za bardzo odcedzać, by nie stwardniał i nie wymagał mielenia do ciasta). Fajnie, że skorzystałam z Twojego przepisu, następnym razem włożę sobie do prasy (mam taką starodawną prasę do sera) i porządnie odcisną, więc będzie np. do pierogów. Buzia!
OdpowiedzUsuńMarzyniu, ciesze sie ogromnie, ze serek smakowal. My tez go lubimy, choc w Niemczech bylo sporo dobrych serów, wiec rzadziej go robilam, ale teraz to musze, gdyz oprócz sera we wloskich sklepach jeszcze nie znalazlam niczego, co by mi smakowalo. I choc kuchnia amerykanska nie jest az tak zla, jak sie o niej mówi i mozna tu tez sie zdrowo odzywiac, to bardzo mi brakuje tej mozliwosci pojechania do gospodarstw pod miastem, gdzie kupowalismy nabial, mieso, owoce, warzywa... czyli pewnie wszystko to, co Ty masz pod reka :) Na szczescie sa targi, wiec tam np. kupuje od gospodarzy swieze mleko, a nie w sklepie w 10-litrowym pojemniku :))
UsuńTen ser jest bardzo podobny do indyjskiego sera paneer bo tam właśnie mleko zakwaszają sokiem z cytryny lub octem. Tak robiony ser jest bardzo delikatny ale ma też inny smak. Moja babcia, mama i ja także, dawno temu robiły biały ser z ukwaszonego naturalnie mleka, które po ukwaszeniu podgrzewała aż wytworzył się skrzep. Drugi sposób , to połowę mleka ukwaszała a drugą połowę zagotowała. I tym zagotowanym mlekiem zalewała mleko ukwaszone . Powstały skrzep przelewała na płótno i po odcieknięciu powstawał klinek prawdziwego sera. Inny smak, inna konsystencja. Czasy się zmieniły, wyrób sera również. No i nasze smaki też.
OdpowiedzUsuńMoja mama robila ser w ten sposób i pamietam, ze mi bardzo smakowal. Ja chetnie uzywam cytryny, gdyz przepadam za smakiem cytryny i szczególnie do deserów jest on idealny. Ale nawet na wytrawnie lubie ser robiony w ten sposób, a gdy stosuje delikatne cytryny z Amalfi, które sa prawie slodkie, ser ma tez inny smak. Nie wiem czy smaki sera sie zmienily - po prostu mamy teraz wiecej mozliwosci zdobycia serów z róznych krajów, róznie przyrzadzanych a przez to o innych smakach.
Usuń